|
Niesamowite dowcipy - strona 1 Poprzednia NastępnaPodczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera. - To pański pies? -pyta. - Nie. - To dlaczego on tak na pana patrzy? - Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.
Dwóch facetów korzysta z sąsiadujących ze sobą kabin toaletowych. W pewnym momencie jeden z nich orientuje się, że w jego kabinie nie ma papieru toaletowego. Puka więc do sąsiada. - Ma pan tam może papier toaletowy? - Niestety, u mnie też nie ma. - A ma pan może jakąś gazetę albo czasopismo? - Przykro mi, ale też nie. Po chwili milczenia pierwszy facet znów pyta: - A może ma pan chociaż rozmienić stówę?
- Kiedy mąż wydaje na żonę wszystkie pieniądze? - Kiedy to nie jest jego żona.
Dlaczego blondynka je zegarek? - Bo TIK TAK ma tylko kalorie.
Policjant zapisał się do biblioteki i na początek wypożyczył książkę telefoniczną. Przy zwrocie bibliotekarka pyta: - A ciekawa chociaż była? - Akcja niespecjalnie, ale ilu bohaterów!
Panią Ziutę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe stroje. Ten system spodobał się Ziucie i postanowiła wypróbować go jeszcze tego samego wieczoru. - Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego starego. Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych. - Za to - powiedziała Ziuta - możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać. Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do żony plecami i zabrał do spania. Ziuta zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili potrząsnęła męża za ramię: - Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej kasy, ile ci brakuje.
Wchodzi Mc Gyver do sklepu. - Poproszę kilo trotylu, skrzynkę narzędzi, trzy metry liny stalowej, wiertła, kanister i PC z procesorem... - Nie ma - odpowiada sprzedawca. - A co jest? - Ketchup. - Może być.
Dwaj tenisiści przechwalają się: - Ja to urodziłem się z rakietką w zębach! - mówi pierwszy. - Hm... myślałem, że gdy się urodziłeś, to nie miałeś zębów...
Początek kolędy mamusia pragnie się pochwalić księdzu swoją córką jak to dobrze ją wychowuje w wierze. - Małgosiu pokaż księdzu, jak to ładnie potrafisz się żegnać. Na co Małgosia wstaje, podchodzi do księdza, podaje mu dłoń mówiąc: - Do widzenia.
Blondynka postanowiła dać do gazety ogłoszenie, aby obwieścić światu, że ma syna. Przychodzi do biura ogłoszeń i pyta: - Ile kosztuje ogłoszenie? - Dziesięć złotych za centymetr. - Do licha, zrujnuje mnie ten dzieciak! On ma prawie centymetrów! mirex');
Marynarzy o jednym oku nazywamy piratami.
- Mamo, jak będę duży, to ożynie się z Kasią! - Synku, ale na ślub muszą sie zgodzic dwie osoby! - Fajnie, to ożenie się jeszcze z Anią! majewska');
- Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę a nie jej kochanka? - Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż co tydzień jednego mężczyznę. fryteczka');
Dyrektor do sekretarki: - Czy wyslala pani faks do pana Nowaka? - Alez oczywiscie,panie dyrektorze. - Doskonale,to teraz niech pani wysle jeszcze do Kowalskiego. - Ale panie dyrektorze, my nie mamy wiecej faksow-odpowiada sekretarka. warga');
Dzwoni wariat do wariata i wariat muwi : - Czy to numer nato ten drugi : -Nie to numer - A to przepraszam : naco ten drugi -Nic nieszkodzi i tak musiałem wstac bo telefon dzwonił Djkriskp');
Wchodzi do baru facet z krokodylem. - Proszę wyjść! On jest niebezpieczny! - On jest bardzo mily, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić. - Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać. Facet prowadzi krokodyla na środek sali, wali go pięścią trzy razy w łeb i mówi: - Otwórz pysk! Krokodyl otwiera, facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do paszczy gada, nastepnie wali go znów trzy razy w łeb i mówi: - Zamknij pysk! Krokodyl zamyka, i wszyscy widzą jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i pyta: - A może ktoś jeszcze chce spróbować? W odpowiedzi słychać głos jednej z obecnych tam kobiet: - Ja bym chętnie spróbowała, jeśli pan obieca, że nie będzie mnie bił w głowę...
Sylwusia');
Jest brunetka, szatynka i blondynka! Założyły się która przepłynie m!Pierwsza płynie sztynka, przepłynęła m i sie utopiła, druga była brunetka przepłynęła m i się utopiła!Jako ostatnia popłynęła blondynka , dopłynęłam m, zmęczyła się i zawróciła!:):):) kasia');
Pozycjonowanie stron internetowych |
Porady prawne |
Części zamienne do spycharek |
bielizna damska sklep |
Castingi |
Hostessa |
portal randkowy |
Studio fotograficzne do wynajęcia Kraków |
samochody volvo sprzedam |
|